Czy prezydentowi Dudzie szkodzi “Ucho Prezesa” czy też bardziej szkodzi sobie sam?

Article article felietonmo
Kto tu rżnie głupa?

Prof. Lech Morawski, zaprzysiężony nocą przez prezydenta Andrzeja Dudę, za dnia, podczas spotkania w Oksfordzie, ujawnił swoje poglądy. Profesor wziął udział w konferencji na temat Trybunału Konstytucyjnego zorganizowanej przez wydział prawa oksfordzkiego uniwersytetu. Zapominając o niezależności sędziowskiej, stwierdził, że jest przedstawicielem rządu. Teraz twierdzi, że to było przejęzyczenie, choć świadkowie mówią inaczej, a dowodem są taśmy i każdy może posłuchać, co mówił prof. Morawski.

A powiedział, że najważniejsi politycy w Polsce są skorumpowani, sędziowie Sądu Najwyższego i TK biorą łapówki. Teraz pan sędzia twierdzi, że został źle zrozumiany, bo mówił o demoralizacji w środowisku sędziowskim. A w Oksfordzie powiedział, że może dostarczyć niezbitych dowodów w sprawie łapówek.

Poirytowany sędzia Morawski ucieka przed pytaniami

Poirytowany sędzia Morawski ucieka przed pytaniami

Zachowanie prof. Morawskiego, jak powiedział prof. Marcin Matczak z UW, zdumiało uczestników spotkania. Teraz pan Morawski kręci, kluczy, wbija szpile swoim kolegom, mówiąc, że reprezentowali zawsze poglądy PO i PSL-u, w swoim oświadczeniu atakuje prof. Biernata z TK, a jednocześnie przeprasza.

Najbardziej haniebną rzeczą było to, że Morawski stwierdził, iż polski rząd jest przeciwko homoseksualistom, ale ich nie ściga. Potem twierdził, że powoływał się na konstytucję, która mówi o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny.

Od sędziego Morawskiego odcięli się rządzący, twierdząc, że nie reprezentował rządu. Ale cóż z tego? Czy to dotarło do Oksfordu? Tam zapamiętane zostaną niegodne wypowiedzi profesora, który przez prawie całe środowisko prawnicze nie jest uznawany za sędziego TK, tylko za dublera.

Przewodnicząca TK Julia Przyłębska nas nie zaskoczyła. Stwierdziła, że pan profesor przeprosił i że sprawę uważa za zakończoną. Okazuje się, że w Polsce i za granicą można pleść, co ślina na język przyniesie, jeżeli jest się związanym z PiS-em. Bez konsekwencji.

Podobnym przypadkiem jest prof. Wacław Berczyński, który najpierw stwierdził, że wyjechał do Stanów ze względów zdrowotnych, a teraz „Super Expressowi” mówi, że chciał po prostu święta spędzić z rodziną. Przyznaje się do tego, że oglądał dokumenty, w których były zapytania ofertowe, wbrew temu, co mówią przedstawiciele MON-u, że sprawa dotyczyła tylko rzeczy historycznych. Sam zainteresowany o politykach PO, którzy złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Berczyńskiego przestępstwa, mówi, że rżną głupa.

Ale cóż, jabłko niedaleko pada od jabłoni, skoro minister obrony narodowej Macierewicz mógł powiedzieć z trybuny sejmowej: jest prawdą, że „mistrale [francuskie] zostały sprzedane do Egiptu” i że „w ostatnich dniach przekazano je de facto za 1 dolara Federacji Rosyjskiej”. Do tej pory wypowiedzią pana ministra zajmowali się tylko publicyści, a nie służby. Włos mu z głowy nie spadł.

A co na to wszystko prezydent Andrzej Duda? Próbuje się wybić na niepodległość, chcąc referendum konstytucyjnego, a mógłby się wybić, działając w konkretnych sprawach. Ciekawe, czy zimnym prysznicem dla prezydenta będzie ostatni sondaż dla „Rzeczpospolitej” (IBRIS): 64 proc. ankietowanych uznało, że prezydent jest niesamodzielny, a 50 proc. źle ocenia jego pomysł referendalny. Czy prezydentowi szkodzi „Ucho Prezesa”, czy też szkodzi sobie sam?

Dowiedz się więcej: http://wyborcza.pl/7,75968,21831830,kto-tu-rznie-glupa.html

Zobacz także
Thumb kazimierzmarcinkiewicz
"Premier Szydło wydaje się cały czas bardzo dobr...
Thumb ryszardpetru
"Permanentne rozdrapywanie ran prowadzi do gangr...
Thumb romanpolko
"Nie widziałem policjantów, tylko bandytów, któr...